Galerie i listy od właścicieli szczeniąt

List Duży Szwajcarski Pies Pasterski - NOWY !!!


Witam Panstwa bardzo serdecznie Na wstepie mojego "opowiadania" chcialbym Was przeprosic ze tak dlugo (bedzie juz ponad rok) nie dawalem zadnych znakow zycia -co u Drako i u nas. Z zamiarem napisania do Was nosilem sie juz bardzo dlugo,no ale....Nie bede ukrywal ze duza role odegralo tu moje (az strach sie przyznac )LENISTWO:) .Niemniej jednak chec podzielenia sie z Wami,naszymi przezyciami z juz tak dobrze zintegrowanym czlonkiem rodziny,wziela gore i oto efekt :)
Na samym poczatku postanowilismy "przechrzcic" naszego pupila na Drako. Nie, zeby jego stare nam sie nie podobalo,ale tak jakos ustalilismy wspolnie i takze jemu tez przypadlo do gustu:)
Przez caly ten okres zycia z nami nigdy nie sprawil nam i w dalszym ciagu nie sprawia zadnych problemow(pomijajac drobne psoty na ktore patrzymy przez palce). Jest psiakiem bardzo ciekawskim,wszedzie chce nam towarzyszyc( jak tylko sytuacja na to pozwala to bardzo chetnie go zabieramy)no i nie zapominajmy bardzo , ale to bardzo uczuciowym.Nie raz potrafil sie na mnie obrazic( a widac to az za nadto ze jest obrazony):) ze nie zabralem go ze soba,ale po jakims czasie jest juz ok. Bardzo lubi zabawy z kopaniem pilki,proby wyrwania mi patyka z rak lub gryzaka,no i oczywiscie spacery-wniebowziety. Z tego co zaobserwowalismy bardzo lubi chlodne dni (za upalami nie przepada)a w szczegolnosci zime i bieganie po sniegu.
Gdy mial juz okolo 11 -mcy,postanowilismy wspolnie z weterynarzem ze powinnismy go wykastrowac,aby nie skakal:) po zonie i naszej coreczce. Nie odbieralismy tego jakos zle,gdyz wiedzielismy ze zaczynaja sie w nim oddzywac normalne prawa natury.Nigdy nie chcielismy, aby tak wspaniala rasa tychze psow byla mieszana z innymi i to w duzej mierze sklonilo nas do tej decyzji. Nie mniej jednak gdy na samym poczatku uslyszelismy o kastracji ,patrzylismy na ten zabieg jako wyrzadzanie psu krzywdy,a nigdy tego nie chcielismy. Po zapewnieniach naszego weterynarza ze nic psiakowi nie bedzie,i ze nie bedzie mu sie juz zbierac na amory-zgodzilismy sie.
Irytujace dla nas bylo przed kastracja to, ze zdarzalo sie iz przychodzili do nas przyjaciele (wszyscy odrazu go pokochali)i zdarzalo sie ze wyskoczyl na kolezanke , a my wszyscy jestesmy mlodymi ludzmi,wiec wszyscy zawsze robilismy sobie zarty z "ofiary Drako" lecz wiedzielismy ze trzeba bedzie to rozwiazac.
Po kastracji Drako doszedl do siebie bardzo szybko,bodajze w dwa dni juz bylo ok ranki sie ladnie zagoily ,i co najwazniejsze zadnych wyskokow:) malo tego stal sie jeszcze bardziej przywiazany do nas.Na spacerach nie ucieka ,jak idziemy poboczem szosy na smyczy,to ladnie idzie przy nodze -co zdziwilo mnie niezmiernie gdyz myslalem ze tak duzy pies bedzie ciagnal w przod jak lokomotywa,a tu mile rozczarowanie-naprawde super. Bardzo jestem tez zadowolony ze szczeka w nocy na obcych,tak wiec jest zdecydowanie psiakiem takim jakiego chcielismy.
Zabawne jest jak z nasza corka sie lubia,on wie juz ze Oliwia nie da sobie" w kaszke dmuchac" i wie na co moze sobie z nia pozwolic a corka ma 4 latka, podobnie jest tez z nia tez wie na co psiak nie zareaguje ,a kiedy ja pacnie lapa-heh.Naprawde zabawnie to wyglada jak sie bawia ,choc nie ukrywam ze mielismy obawy, co do Drako,gdyz taka masa psiaka moglaby wyrzadzic jej krzywde .Nigdy jednak do tego nie doszlo , poniewaz oboje (tak my to zaobserwowalismy)ustalali gdzie sa granice zabawy,co mozna psiakowi a co jej i juz tak zostalo.
Nie mniej jednak jest to pies(samiec) i takie moje odczucie ze zawsze bedzie nas sprawdzal- co moze ,a co nie-taka psia natura:) Z apetytem u niego(sucha karma), nigdy nie bylo i podejrzewam ze nie bedzie problemu :))
Zladlby wszystko,nawet kiedys skorki z jablek na kompostowniku posmakowaly mu.Musze tez przyznac ze jak spacerujemy,to Drako wzbudza nie lada zachwyt ,kazdy sie pyta o rase i przyznac trzeba ze(jak juz Panstwu mowilem) nie wielu ludzi zna ta rase w naszych stronach,czesto mylac ja z Bernenczykiem:) Bodajze dwie czy trzy osoby znaly te rase ,wiec jak obiecalem zawsze mowie skad mamy psiaka i z jakiej hodowli.
Konczac powolutku moj "liscik" chcialbym Panstwu jeszcze raz podziekowac za wspanialego towarzysza ,i czlonka naszej rodziny.
Przesylam tez Wam zdjecia abyscie mogli Panstwo ocenic jak wyglada i jak urosl.Mam tylko jedno pytanko mianowicie:jaki jest przedzial prawidlowej wagi, gdyz czasem zona uwaza ze ja daje mu za duzo karmy ,a ja ze ona daje malo- hehe.A nie chcialbym aby sie spasl,zreszta ocencie sami po wygladzie .

Pozdrawiam Panstwa
p.s
I jeszcze raz przepraszam za brak odzewu z mojej strony, napewno jeszcze napisze do Was(chocby za rok :)))-ale sie odezwe.



  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Zdjęcia nadesłane przez właścicieli - Duży Szwajcarski Pies Pasterki - galeria nr 4



List nr 1 Duży Szwajcarski Pies Pasterski


Witaj Droga Czandorio, Już całkiem wszyscy zwariowaliśmy na punkcie małego, cały nasz świat przysłonił nasz mały Czandorek, totalna szajba!!! Moja rodzinka woła małego Max lub Maxiu, zachowuje się tak jak by mieszkał z nami od zawsze. Jest grzeczny, szybko się uczy, dobrze sypia w nocy nie budząc nas wcale a przy tych wszystkich cechach swojego cudownego charakteru jest śliczny, uroczy i jak go nie kochać!!! Wczoraj odwiedziliśmy klinikę wet. został odrobaczony, a na szczepienie umówiliśmy się na 13 grudnia. Jeśli chodzi o jedzenie to je świetnie właściwie wszystko z miski znika błyskawicznie, czasami dzieli się z naszym kotem Korkiem a bywa ze jest odwrotnie mały wyjada kotu z miski, pełna komitywa.



List nr 2 Duży Szwajcarski Pies Pasterski


Słowa uznania jak najbardziej się Pani należą :-). A co do polecania hodowli to jak najbardziej  - znam już namiary na inne hodowle ale byłam tylko w Czandorii, więc logiczne że polecam to co znam i co dla mnie okazało sie bardzo dobre. Gdzieś przez moment zakiełkowała mi myśl by spróbować wystawić Ester, ale raczej nie. Nie myślimy o szczeniaczkach, bo wszystkiego na raz w życiu sie nie zrobi. A wystawa miałaby dla mnie sens właśnie w takim celu, gdyż dla nas Ester jest najpiękniejsza na świecie i żadne papiery na potwierdzenie nie są mi potrzebne. A dla zaspokojenia mojej własnej próżności :-))))) (tez ją mam) wystarczają mi zachwyty co dzień spotykanych ludzi.  Te zagonione i zamyślone spojrzenia, które raptem zatrzymują się na Esti i westchnienia: "Boże,jakaż ona piękna...." te gromady dzieci, które z zaufaniem podchodzą i wystawiają buźki do polizania, a potem się cieszą i wszystkim o tym mówią, ludzie,którzy przychodzą i proszą o możliwość pogłaskania.... Ale to wszystko nic w porównaniu z ... po prostu byciem z Esterką 24 h. Jak rano sie budzi powoli, przewraca na plecy wystawiając brzuszek do głaskania, a potem myje siebie i mnie zlizując mi resztki kremu z twarzy :-))), a potem drepta za mną po kuchni cierpliwie czekając aż wypije kawę a na dworze rozjaśni sie na tyle by można było już wyjść na spacer. Jej rozradowane i łobuzerskie spojrzenie kiedy biegnie i odwraca do mnie głowę zachęcając bym biegła razem z nią, a po pracy razem kładziemy sie na łóżku, przytulamy i odpoczywamy. Kiedyś czytałam książkę (chyba to dla dzieci było) o alternatywnym świecie, gdzie ludzie mieli swoje dusze poza ciałem, pod postaciami różnych zwierzątek. I każdy był ze swoim zwierzątkiem nierozerwalnie związany, i zawsze bardzo blisko. Te dusze-zwierzątka pełniły jednocześnie funkcje najbliższego przyjaciela i powiernika. Bardzo mi sie to podobało. i teraz sama mam takiego zwierzaczka - moja duszę :-)))... to fantastyczne :-)))))). A wracając do rzeczywistości to według tego co pisała Pani w którymś z postów o zachowaniach swoich szwajcarów to w Estii bardzo fajnie widać odziedziczone po Bohunie i Ofelce cechy. Z jednej strony (pominąwszy szaleństwa wieku szczenięcego :-)))   ) spokój, łagodność, opanowanie i pilnowanie domu, a z drugiej pilnowanie swojej pani (czyli mnie ;-)) ester chodzi za mną krok w krok a jak czasami mnie nie ma to szczeka i biega szukając gdzie sie podziałam. Wyjątkiem są sytuacje gdy zostaje z Pirusem i widzi, że wsiadam do auta lub na rower. Wtedy wie, ze pani musi wyjechać i niebawem wróci. A wtedy będzie wielkie i radosne powitanie :-))) Pozdrawiamy.



List nr 3 Duży Szwajcarski Pies Pasterski


Witaj Droga Czandorio, Na pewno jesteście ciekawi Państwo co u Kamaza. Nie muszę chyba pisać że jest wspaniały bo to jest pewniak. Kamazik czuje się dobrze. Jest bardzo wesoły,ma apetyt iwłaściwie zawładną naszym domem i ..nami. Był z nami na Kasszubach podczas urlopu. Uwielbiał chodzić do lasu na spacery.ale nie chciał pływać w jeziorze.Może następnym razem.Już calkowicie zaakceptował kotka i są przyjaciłmi.Spi z Patrykim w łóżku,a na hasło spacer siada przy drzwiach i czeka na obrożę. Jest smieszny bo gdy chcemy wypuścić go na ogród to czeka żeby iść też a gdy zamkniemy drzwi to stoi pod nimi i szczeka. Ogólnie sprawuje się bardzo dobrze tylko nie jestem pewna czy za bardzo go nie rozpuszczamy ale on jest takim pieszczochem. Tuli się ,wchodzi na nas na fotel gdy siedzimy itp,a każdy z nas zamiast kazać mu zejść tuli go...Musimy się spotkać bardzo chciałabym abyście Państwo go zobaczyli i ocenili czy jest ok.
Pozdrawiam bardzo serdecznie



List nr 4 Duży Szwajcarski Pies Pasterski


Kochana Pani Agnieszko:)
Astinka jest bardzo grzeczna i szybko się przystosowała do nowego otoczenia oraz nas domowników.Powoliutku dozuję jej zapoznanie z naszymi suniami i tak jak przypuszczałam jest świetnie:)Saba -Hester potraktowała ją jak swoje maleństwo i jest jak mama z nutką niepewnośći czy to oby jej maleństwo;) a Miszka ciągle biega za nią i zaczepia,nie robiąc przy tym jakiejkolwiek krzywdy :)
mamy wszystko na oku i pilnujemy Astinkę :)co do jej charakterku to coś mi się wydaje ,że poszła po Albinku no ale to dopiero początki :)więc się jeszcze wszystko zobaczy:)Jednak jesteśmy bardzo śczęśliwi, iż Astinka jest już z nami:)))))))))
i bardzo Pani dziękujemy za miłe przyjęcie nas zmęczonych długą podróżą i co jest najważniejsze -za ASTI:)))))))))))))))
Pozdrawiam Serdecznie-Elwira:)



Zdjęcia dołączone do listu:

  • Asti
  • Asti
  • Asti
  • Asti


List nr 5 Duży Szwajcarski Pies Pasterski


Pani Agnieszko:))) wszyscy oszaleli ze szczęścia :))))) Pozdrawiamy Państwa:))))))



Zdjęcia dołączone do listu:

  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia


List nr 6 Duży Szwajcarski Pies Pasterski


Witam serdecznie
Przesyłam w załączeniu zdjęcia Benka, który niedługo skończy 11 miesięcy i rośnie jak na drożdżach :) (daty na zdjęciach to oczywiście jakiś błąd datownika w aparacie).
Benek jest kochanym psiakiem. Jest zdrowy, jakiś czas temu zrobiliśmy mu prześwietlenie stawów biodrowych, tak profilaktycznie i okazało się, że bioderka ma wręcz wzorcowe, wszystko jest idealnie. Żadnych innych problemów zdrowotnych też nie ma.
Ma bardzo dobry charakter, jest spokojny i grzeczny, ale potrafi też w niego wstąpić diabełek - jak chce mu się bawić to nie ma siły - trzeba się nim zająć, bo energia go rozpiera :) Lubi się bawić z innymi psami, biegać z nimi za piłką lub uprawiać psie zapasy.
Chodzimy teraz na szkolenie i uczymy się między innymi za pomocą klikerów. Klikery rzeczywiście pomagają w szkoleniu, Benek bardzo szybko załapał, o co chodzi w klikaniu. W ogóle jest bardzo pojętny i wszystkiego szybko się uczy - nawet nie potrzeba wielu powtórzeń, po kilku razach już łapie o co chodzi, potem tylko trzeba to utrwalić, żeby nie zapomniał. Tylko wszystkie ćwiczenia lepiej wychodzą mu w domu i na spacerze, niż na szkoleniu, bo tam jest bardzo rozkojarzony. Trudno mu się skupić, ciągle ogląda się za innymi psami albo wynajduje jakieś zapachy. Właśnie ze względu na to zachowanie nasz szkoleniowiec powiedział mi, żebyśmy się zastanowili nad kastracją Benka. Nie wiem czy ma Pani w tym zakresie jakieś doświadczenia, ale chciałam zapytać, co Pani o tym sądzi. Zawsze myślałam, że kastruje się psy, u których występują jakieś problemy behawioralne, natomiast z Benkiem nie ma żadnych problemów - akceptuje innych ludzi i psy, nie jest agresywny. Po prostu odkąd zaczął dorastać więcej wącha, bardzo często znaczy teren na spacerze, szczególnie jak w pobliżu jest inny pies.
Jeżeli jest z innym psem i ten pies zaznaczy teren, to Benek prawie zawsze musi po nim poprawić. Faktycznie trochę go to wszystko rozprasza, ale nie myślałam nigdy, że to stanowi problem. Natomiast szkoleniowiec twierdzi, że to mu będzie utrudniało życie i że jeżeli nie mamy zamiaru go wystawiać, to lepiej będzie go wykastrować - trzeba jednak pamiętać, że widział on Benka tylko podczas szkolenia, gdzie te rozkojarzenia i wąchanie z jakiegoś powodu się nasilają. Jakoś nie mogę się przekonać co do tej operacji, ale chciałam jeszcze poradzić się Pani, zanim całkiem zrezygnujemy.
Poza tym, wszystko jest w porządku, Benek jest kochany, jest bardzo do nas przywiązany i myślę, że jest mu z nami dobrze.
Mam nadzieję, że inne szczeniaki również się tak dobrze rozwijają :)
Pozdrawiam serdecznie, Honorata Rakowicz



Zdjęcia dołączone do listu:

  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia


List nr 7 Duży Szwajcarski Pies Pasterski


Witamy!
Przesyłamy najnowszą porcję zdjęć Morrisa. Szczeniaczek rośnie, gryzie i bardzo miło spędza czas z bokserkiem-- najbardziej lubią bawić się w ogrodzie.
Morris został zaszczepiony, w piątek stanął na wadze i wtedy ważył 14,5kg.
Za niedługo znowu się odezwiemy i prześlemy zdjęcia! pozdrawiamy serdecznie!
Kuzajowie i Psiaki



Zdjęcia dołączone do listu:

  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
  • Listy od właścicieli - dołączone zdjęcia
<